Przedsiębiorcy stawiają na zysk, bo firma bez zysku nie istnieje

O biznesie „od kuchni”

Przeczytasz w 3 minut

Firma bez zysku nie istnieje. Od dawna to powtarzam. Biznes, który nie generuje zysków to działalność charytatywna. Ale są różne strony tego medalu.

Jak podsumował mnie kiedyś jeden z kolegów:

„Ludzie dzielą się na tych, którzy żyją po to, żeby dobrze zjeść i na tych, którzy jedzą tylko po to, żeby żyć. Marta należy do tych drugich.“

No cóż… to już wiesz, że nie jestem koneserem jedzenia. Dobrze zjeść to i owszem, ale, żeby podejmować w tym celu jakieś szczególne wysiłki, albo, żeby to był mój ulubiony sposób spędzania czasu, to nie.

A Ty? Do której grupy się zaliczasz?

Delektujesz się smakami, czy raczej odżywiasz?

A czy przychodzi Ci czasem do głowy, żeby nie jeść wcale? Wątpię. Nawet przy drakońskich dietach, każdy normalny człowiek rozumie, że jeść musi.

Firma nie może funkcjonować na dłuższą metę bez zysku

„Zysk jest dla firmy jak pożywienie dla człowieka — aby żyć, trzeba jeść. Jednak kto żyje po to, aby jeść, żyje krócej. Z firmami jest podobnie.“ (A. Blikle)

No właśnie! Niby taka prosta prawda.

A iluż to menedżerów małych biznesów lawiruje nimi na granicy opłacalności, czasem przez długie okresy zupełnie bez zysku. Zwykle, kiedy rozmawiam z takim biznesmenem słyszę mnóstwo argumentów dlaczego to konieczne, dlaczego nie można inaczej, dlaczego nie może podnieść cen, ani walczyć o nowych klientów, a koszty są w zasadzie nie do ruszenia, bo obecny ich poziom, to absolutne minimum. Że tak naprawdę firma działa bardzo dobrze i TYLKO problemem jest, że bank nie chce dać kredytu, albo dostawcy za mocno naciskają na szybką płatność.

Niestety w tych najmniejszych firmach często jest też tak, że nikt nawet nie wie dokładnie CZY BIZNES PRZYNOSI ZYSK i JAKI ten zysk jest. 

Bardzo łatwo się pogubić, jeśli prowadzisz działalność jako osoba fizyczna albo w formie spółki osobowej. Jeszcze trudniej to śledzić, jeśli jedyna Twoja ewidencja, to książka przychodów i rozchodów.

A, poza wszystkim, jeżeli biznes przynosi zysk w kwocie X to dużo czy mało? Lepiej czy gorzej niż rok temu?

Nawet jeśli nie masz problemu z tymi pytaniami, to zapewniam Cię, że wielu ma. Jakiś czas temu na forum internetowym spotkałam się dokładnie z takim wątkiem: „Czy mój biznes przynosi dochód?“ Początkujący przedsiębiorca całkiem poważnie pytał, jak to sprawdzić.

Podstawowe zagadnienia zysku i rentowności wytłumaczyłam w artykule „Tajemnicze słowo – rentowność“. Polecam, może być przydatne, jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości.

Najważniejszą zasadą każdego biznesu jest dbanie o godziwy poziom zysku. ZAWSZE.

I nie wolno o tym zapominać.

Firma bez zysku jest jak człowiek bez jedzenia. Uschnie.

Ale dbanie tylko o zyski też może mieć nieprzyjemne konsekwencje

Czy jednak można przesadzić w drugą stronę?

Otóż można, chociaż w tym zakresie patologie zdarzają się w nieco większych biznesach. Tak, tak, patologie. Mowa o sytuacjach, kiedy w pogoni za krótkoterminowym zyskiem, zapomina się o wartościach, jakości i długoterminowych priorytetach. Wtedy jest katastrofa!

Jaka jest najkrótsza droga do tej patologii? Wynagradzanie menedżerów za wyniki w postaci krótkoterminowych zysków. Pomysłowość ludzka w tym obszarze nie zna granic. Dla tej premii (czyli pośrednio dla krótkoterminowego zysku) poświęcane bywa wiele.

Warto też zastanowić się, czy dla zysku jesteś gotów poświęcić na przykład jakość produktów albo długoterminowe relacje z klientami. To może być broń obosieczna. Można podejmować takie decyzje wtedy, kiedy wynika to ze świadomie przyjętej strategii.

Jak widzisz kwestia podejścia do zysku w przedsiębiorstwie to nie jest zagadnienie zerojedynkowe. To kontinuum od jednego bieguna do przeciwnego.

A Ty?

Do którego podejścia jest Ci bliżej? Jaki zysk zaplanowałeś osiągnąć ze swojego biznesu w przyszłym roku?

Jak to zwykle bywa – najzdrowszy jest złoty środek. Mam nadzieję, że właśnie tam się plasujesz. Rozsądnie dbając o godziwy zysk, ale nie poświęcając dla niego długoterminowych perspektyw.

 

Fot. © coramax / Fotolia

Twoi znajomi też powinni to przeczytać? Śmiało, daj im znać!
Posted in Zarządzanie finansami, Organizacja i zarządzanie and tagged , .