Co oczy widzą a uszy słyszą? – czyli komunikacja w zespole

Przeczytasz w 3 minut

Problemy z wzajemnym zrozumieniem powodują marnotrawstwo, obniżają zyski, powodują spadek motywacji i niechęć do pracy. Dobra komunikacja w zespole to jeden z podstawowych warunków, aby Twoja firma funkcjonowała sprawnie, a praca była przyjemnością.

Czym jest dobra komunikacja w zespole?

Zacznijmy od małego eksperymentu.

Co widzisz na załączonym obrazku?

komunikacja w zespole

Zakładam, że oprócz plątaniny kresek widzisz kobietę.

Młodą czy starą kobietę?

Jeśli widzisz staruchę, a ja powiem, że widzę młodą elegantkę, to zapewne zaczniemy się o to spierać. Może też być na odwrót – ty zobaczysz młodą, a ja staruchę. W każdym razie spór może być zażarty.

I możemy się tak spierać dosyć długo, chyba, że któreś z nas zechce dokładnie zrozumieć, co widzi na obrazku ta druga strona. Zechce wysłuchać, spojrzeć oczami tej drugiej osoby i dopiero wtedy wytłumaczyć, co sam widzi.

(Informuję, że na tym słynnym obrazku są DWIE kobiety.)

Każdy z nas ma rację, ZE SWOJEGO PUNKTU WIDZENIA.

Takich eksperymentów istnieje wiele, a dowodzą jednego: każdy z nas spostrzega rzeczywistość nieco inaczej! Dlaczego? Nad odpowiedzią na takie pytania głowią się od lat psychologowie poznawczy i co nieco już wyjaśnili. M. in. to, że nasze mózgi w specyficzny sposób organizują informacje, które docierają do nich z oczu (i innych narządów zmysłów też). Na to, co ZOBACZY nasz mózg mają wpływ skomplikowane procesy skojarzeń, grupowania, chwilowe nastawienie, wcześniejsze doświadczenia i przyzwyczajenia.

Jak widzisz – to zupełnie normalne, że dwie osoby na tym samym obrazku widzą dwie różne rzeczy.  Sytuacja komplikuje się znacznie bardziej, kiedy zaczynamy komunikować się słowem. O ile na obrazku można rozmówcy wskazać linie i plamy i „pokazać” jak widzimy dany obraz, o tyle przy słowie – w grę zaczynają wchodzić skomplikowane skojarzenia, podteksty, które słyszymy lub nie, ton głosu, ukryte emocje, złośliwości, żale i żarty.

I niestety, TO CO USŁYSZYMY JEST BARDZO DALEKIE OD TEGO, CO SŁYSZYMY.

Naukowcy, którzy zajmują się tym tematem, już dawno zrozumieli, że proces komunikowania się ludzi jest bardzo złożony:

  • Kiedy Janek chce powiedzieć „Boję się tego rozwiązania, nie wiem czy sobie poradzę”
  • FILTRUJE ten komunikat, bo przecież nie wypada, żeby głośno okazywał słabość, powinien radzić sobie z takimi wyzwaniami, i inni na jego stanowisku z pewnością nie mają podobnych problemów.
  • Zatem cenzuruje wypowiedź i głośno stwierdza „Ten pomysł jest bez sensu”.
  • Ula, która go właśnie słucha zanim USŁYSZY, co powiedział Janek, przepuści jego wypowiedź przez swoje FILTRY. Wtedy zrozumie z niej, że „Sytuacja jest beznadziejna, nie ma z niej dobrego wyjścia, a Janek jest ze mnie niezadowolony, że nie potrafię mu nic poradzić.”
  • Jeżeli Ula ma trochę gorszy dzień, to być może dojdzie do wniosku, że „Janek jest na mnie zły i chce mnie zwolnić, bo właśnie powiedział, że nie radzę sobie z podstawowymi problemami.”

Jak widzisz z tego bardzo prostego przykładu, to, co jedna osoba mówi (albo co myśli, że mówi), to niekoniecznie jest to samo, co wypowiada. A to, co druga osoba usłyszy – to czasem jest zupełnie inna bajka. W tej sytuacji to dziw, że w ogóle ktokolwiek z kimkolwiek jest w stanie się porozumieć!

Wszystkie komunikaty, które do nas trafiają przepuszczamy przez nasze osobiste „filtry”. A to znacznie utrudnia dobrą komunikację w zespole.

Czym są te nasze FILTRY?

Wynikają z naszych emocji, lęków, ale nie tylko. Czasem są naszymi przekonaniami wpojonymi w dzieciństwie, wiarą, że coś jest takie, a nie inne, doświadczeniami z podobnych sytuacji. Czasem takie, a nie inne rozumienie prostego komunikatu wynika ze skojarzeń, dostępnej nam wiedzy, zasobu i znaczenia używanych słów.

DLACZEGO tyle piszę o komunikacji zamiast o zarządzaniu?

A w jaki sposób przekazujesz swoje polecenia i oczekiwania pracownikom? W jaki sposób poznajesz potrzeby klientów? Ile maili dziennie czytasz i wysyłasz? Czy jesteś pewien, że czytając je rozumiesz dokładnie to, co nadawca chciał przekazać?

Czy Twoi pracownicy na pewno rozumieją dokładnie tak, jak ty, Twoje oczekiwania? A ty na pewno wiesz, czego chcą klienci? Czy tylko wydaje ci się, że wiesz?

…………………………………………………………………………………………………….

Zastanów się, gdybyś miał powiedzieć co powoduje szczególnie dużo nieporozumień, braku efektów, zmarnowanej energii i niepotrzebnych nerwów… czy nie byłyby to właśnie problemy z komunikacją? Odważę się stwierdzić, że problemy z jasnym wzajemnym zrozumieniem powodują niezmiernie dużo marnotrawstwa, obniżają zyski, powodują spadek motywacji i niechęć do pracy.

A gdyby tak…

Przyłożyć nieco więcej uwagi do tego, co rozumie i chciał powiedzieć partner. Starannie formułować wypowiedź i starać się usuwać z niej wszelkie FILTRY. Poświęcić nieco więcej czasu na upewnienie się, że druga strona zrozumiała dokładnie to, co chciałeś powiedzieć.

Efekty mogą być ZDUMIEWAJĄCE! I wymierne w walucie!

Za tydzień opowiem nieco więcej o jednym z procesów zarządzania, w którym dobra komunikacja ma kluczowe znaczenie.

Twoi znajomi też powinni to przeczytać? Śmiało, daj im znać!
Posted in Zarządzanie ludźmi, Organizacja i zarządzanie and tagged , .