Być wielkim

Jak stać się wielkim i doskonałym menedżerem?

Przeczytasz w 3 minut

Okazuje się, że zarządzanie ma bardzo wiele wspólnego z muzyką. A doskonały menedżer może uczyć się nawet w czasie koncertu. Posłuchaj, czego Ty możesz nauczyć się od…

Sobotni deszczowy wieczór. Pojedyncze osoby i grupki, schowane pod parasolami, z różnych stron zmierzają do jednego z najbardziej klimatycznych poznańskich kościołów – Karmelitów Bosych na Wzgórzu Św. Wojciecha. Jeszcze wybrzmiewa sobotnia msza, jeszcze trwa modlitwa.

Dopiero po jej zakończeniu z kościoła wychodzą niektórzy wierni, część zostaje, sporo ludzi dopiero teraz dołącza. Kościół jest wypełniony po brzegi.

I rozpoczyna się! Wspaniała uroczystość 45 urodzin. Wyjątkowego jubilata.

Doskonały menedżer jest jak dyrygent orkiestryChór Żeński „Sonantes“ z okazji swoich urodzin sprawił zgromadzonym melomanom niezwykłą ucztę, nie tylko muzyczną, ale wręcz duchową. „Gloria“ Antonio Vivaldiego wybrzmiała tego wieczoru z niezwykłą mocą i w przepięknej harmonii.

A pokierowała tym przepiępnym wykonaniem drobna, skromna i nie rzucająca się w oczy pani Hanna Malicka – dyrygent i dyrektor artystyczny chóru. Przez całe wykonanie stała tyłem do publiczności, ale przecież każdy wiedział, że to w nią wpatrują się oczy wszystkich wykonawców. Że na ruch jej ręki nabierają powietrza soprany, albo ruszają smyczki. Na jej skinienie zaczynały swoje partie instrumenty dęte, na kolejne – kończyły frazę alty.

W ten wyjątkowy wieczór pani dyrygent potrafiła wydobyć harmonię i zjednoczyć, działające na co dzień niezależnie, Chór, Poznańską Orkiestrę Barokową i dwie solistki. Dzięki temu powstało piękne wykonanie, docenione przez publiczność.

Doskonały menedżer potrafi wprowadzić harmonię w firmie

Czy potrafisz zobaczyć analogię do Twojego biznesu? Czy jesteś w stanie działać jak dyrygent, odpowiednio dobrać wykonawców, pokierować nimi tak, żeby działali w odpowiedniej harmonii i wykonywali ten sam utwór w tym samym rytmie, dynamice, akcentach? Czy jesteś w stanie do Twojego chóru (zespołu) dołączyć orkiestrę (dostawców i podwykonawców) i poprowadzić ich w kierunku wspólnego pięknego wykonania?

Myślę, że akurat to porównanie pokazuje trafnie dlaczego dyrygent NIE MUSI umieć wszystkiego tego, co potrafią wykonawcy. Dyrygent ani nie zaśpiewa partii solowych tak, jak soliści, ani nie zagra na każdym z instrumentów w orkiestrze. Każdy z wykonawców to profesjonalista i w czasie tego koncertu widać było, jak rzetelnie i z pasją wykonują swoją część pracy. Dyrygent nie musi, ale nawet NIE POWINIEN próbować żadnego z nich zastąpić.

Wyobraź sobie taki koncert, w czasie którego dyrygent biega od jednego pulpitu do drugiego próbując odgrywać lub odśpiewywać poszczególne partie za kogoś innego! A czy nie tak właśnie działa wielu menedżerów „gaszących pożary“? Wykonujących działania za pracowników, mieszających się do metod pracy?

Dyrygent ma zupełnie inne zadanie. Musi POKIEROWAĆ wszystkimi i każdym z osobna. Musi znać uniwersalny język, język muzyki, którym posługuje się również każdy z wykonawców. Musi mieć wiedzę o muzyce, dźwięku, instrumentach, o technice śpiewu. Musi znać to wszystko po trochę. Ale przede wszystkim musi znać JĘZYK, którym posługuje się cały zespół. Również muzycy, z którymi chór nie współpracuje na co dzień, a którzy w wieczór taki, jak ten, dołączają do wykonania, muszą znać ten uniwersalny język.

W rzeczywistości biznesu ten uniwersalny język, to jednoznaczne cele, procedury, systemy. To całe spektrum organizacji i jej procesów.

Jeżeli chcesz przestać być ograniczeniem Twojej firmy, jeżeli chcesz pozwolić jej rozwijać się, to czas zająć się zbudowaniem systemów, które uwolnią ją od poszczególnych ludzi. Uwolnią od subiektywizmu, zróżnicowanych gustów i poglądów albo umiejętności.

Zwiększenie wolumenu, rozwój terytorialny, uwolnienie Twojego czasu… to wszystko jest możliwe, jeśli najpierw Ty i Twoje przedsiębiorstwo wypracujecie wspólny JĘZYK. Doprecyzujecie cele i wartości. Określicie podstawowe procesy i zasady ich przebiegu. Wypracujecie systemy zapewniające ciągłość i wyniki. Wreszcie – opracujecie procedury w newralgicznych obszarach tak, żeby niezależnie od tego, kto je wykonuje zachowane zostały standardy.

I tylko mała pomoc na koniec: nie sposób tego wszystkiego opracować szybko i jednorazowo. Systemy i procedury, to składniki, które dojrzewają powoli, hartują się w ogniu codziennych wykonań i prób. Zupełnie, jak w muzyce.

Czy potrafisz być dyrygentem swojego zespołu?

Czy potrafisz stać tyłem, podczas gdy to oni są „twarzą“ dla zewnętrznej publiczności? Czy potrafisz dobrać i pokierować akompaniującą orkiestrą? Zatrudnić solistów i pozwolić im błyszczeć? Czy znajdziesz wasz wspólny uniwersalny język, który to umożliwi?

Doskonały menedżer nie musi zajmować się wszystkim sam. Wręcz przeciwnie. Ale potrzebuje panować nad tym, co robi każdy z działów jego firmy i nadawać kierunek w każdym obszarze zarządzania. Oczywiście, to wymaga uzupełnienia Twojej edukacji i doświadczenia.

Możesz, jeśli chcesz, skorzystać z mojego mentoringu i doradztwa. Zapraszam.

 

Fot.: © stokkete / Fotolia

Twoi znajomi też powinni to przeczytać? Śmiało, daj im znać!
Posted in Organizacja i zarządzanie, Zarządzanie ludźmi and tagged .