Mindset sukcesu

Czy naprawdę potrzebujesz być porządnym przedsiębiorcą?

Czy Twoja firma generuje takie zyski, jakich oczekujesz? Tak czy nie?

Czy Twoja firma działa tak sprawnie, jak byś chciała? Tak czy nie?

Czy pracujesz z fantastycznymi klientami, którzy doceniają to, co sprzedajesz? Tak czy nie?

Czy Twoja praca daje Ci satysfakcję, napełnia Cię i buduje? Tak czy nie?

Mogę jeszcze wiele takich pytań zadać. Wiem, są konfrontujące. Ale nie o to mi chodzi, żeby Cię wpędzać we frustrację (nie teraz). Dzisiaj chcę z Tobą porozmawiać o Twoim zarządzaniu czasem. Yhm. O długich godzinach spędzanych w pracy, w firmie, w biegu.

Bo widzisz… Sama sobie pewnie też te pytania zadajesz – w sercu. I odpowiedź często nie jest zbyt wygodna.

Ale o ileż lepiej brzmi:

No rzeczywiście nie mam jeszcze takich wyników, jak bym chciała / chciał, ale tyle rzeczy zrobiłam. Tak ciężko się napracowałam. Siedziałam nad tym od rana do nocy. Tyle się natrudziłam.

Niż stwierdzenie:

No tak, nie mam jeszcze wyników, jakich oczekuję, ale cieszę się życiem, dbam o siebie i nie pozwalam, żeby praca mnie zjadła J

Nie wiem, czy mnie rozumiesz. Bo to, o czym tutaj mówię wymaga od Ciebie totalnej szczerości z samą sobą. Ale czyż nie jest tak, że w naszym dziwacznym przekonaniu fakt, że pracowałam nad czymś ciężko jakoś usprawiedliwia to, że nie mam wyników, jakie mogłabym mieć?

Obudź się! W przedszkolu, w podstawówce mogłam się tłumaczyć, że nie dostałam dobrej oceny, ale przecież tak dużo się uczyłam. Kiedy prowadzę własną firmę, to nie ma znaczenia jak długo i ciężko pracuję. Ma znaczenie, czy osiągam swoje cele czy nie. Tak lub nie?

Spójrz tylko, czy nie odzywa się w Tobie czasem to dobrze ukryte przekonanie, że jeśli pracujesz długo i ciężko, to wystarczy. To nie musisz już tłumaczyć, dlaczego nie osiągasz rezultatów. Dlaczego Twoje życie nie wygląda tak, jak byś chciała.

Stąd tylko krok do zapędzania się w niepotrzebne aktywności, w drobiazgi i bycie zajętym dla samej zajętości. Do zapędzania się w bycie „porządnym przedsiębiorcą”.

Stop. To nie tak.

Nie musisz być „porządnym przedsiębiorcą” ani zdobywać czerwonych pasków w szkole biznesu. Na końcu i tak liczy się, jak skutecznym przedsiębiorcą jesteś. Jak dobrze udało Ci się poukładać swoją firmę, ile zarobić i jak spędzić swoje życie (jakim kosztem budowałeś biznes).

Kiedy prowadzisz własną firmę, to odpowiadasz za to, jak wygląda Twoje życie. Odpowiadasz przed samą / przed samym sobą. Odpowiadasz, bo masz wszelkie możliwości, żeby zmienić REZULTATY.

Oczywiście, że łatwiej się chować za „usprawiedliwieniem” ciężkiej pracy. Ale powiedz szczerze: Komu to służy?

Zostawiam Cię z tą refleksją, bo jeśli masz dość odwagi, żeby być szczerą / szczerym ze samym sobą, to może odkryć zupełnie nowe karty w Twoim życiu i sposobie działania.

 

Jeśli to, co masz dzisiaj Ci nie wystarcza i w głębi serca czujesz, że może być łatwiej, spokojniej, że życie może dawać większą satysfakcję. Że Twoja firma może działać sprawniej, być lepiej zorganizowana. Dawać więcej pieniędzy, ale i poczucie, że robisz coś ważnego.

Dzisiaj potrzebujesz sięgnąć znacznie, znacznie głębiej!

Spójrzmy realnie.

Twój biznes to Twoje życie! Czas oba wprowadzić na nowy poziom.

Sprawić, żeby biznes harmonijnie wspierał Twoje życie.

Nie zjadał Cię, nie wyczerpywał, tylko rozwijał i pchał do góry.

Tylko do poniedziałku 20 lipca możesz skorzystać z niższej ceny na mastermind KWANTOWA ZMIANA!

 

>> 3-miesięczny mastermind + program merytoryczny + mentoring

>> Startujemy już 4 sierpnia.

>> Pracujemy 3 miesiące w zamkniętej grupie FB, gdzie dostajesz wsparcie 24/7.

>> Regularne spotkania co tydzień, ale tematy i tempo pracy ustalasz sam.

>> Dożywotni dostęp do merytorycznych modułów wideo.

 

Zarezerwuj swoje miejsce już dziś!

Mastermind KWANTOWA ZMIANA

Jeśli ten wpis może być wartościowy dla Twoich znajomych, to śmiało! Podziel się z nimi :-)