jak radzić sobie z lenistwem

Dobre lenistwo… w biznesie?

Przeczytasz w 3 minut

Czy masz wyrzuty sumienia, kiedy dopada Cię lenistwo? Tyle pracy do zrobienia, a Ty idziesz zaparzyć kolejną kawę. Czy lenistwo w biznesie zawsze jest złe? Czy lenistwo może być dobre?

Tak nas zaprogramowała szkoła, rodzice i autorytety w dzieciństwie, że lenistwo jest z gruntu złe. „Na tapczanie siedzi leń, nic nie robi cały dzień…”

Wszystkim nam wydaje się, że nicnierobienie automatycznie oznacza gnuśność, marnowanie czasu, a może nawet… nierozgarnięcie!

Nie zawsze tak jest. Trochę na temat pisałam już w artykule  „Stan przedwakacyjny” do którego przeczytania serdecznie Cię zapraszam.

A jak to jest z Tobą?

Jesteś leniwy?

Obruszysz się? Obrazisz na mnie?

Jeżeli to czytasz, to domyślam się, że na co dzień, jesteś niezmiernie zajętą osobą. Zabieganą. Zasypaną sprawami, zadaniami, problemami.

Bynajmniej NIE JESTEŚ LENIWY! Lenistwo w biznesie - czy jest dobre czy złe?

……

A może jednak… jesteś… ???

Prowokuję Cię, oczywiście 🙂

Bo, niestety, nie w tym rzecz, żeby być wiecznie zabieganym, ani nie w tym, żeby całe życie przeleżeć na kanapie. Większość ludzi czasem ma okresy bardzo pracowite, a czasem bardziej leniwe.

Tym, co zdecyduje, jakie będzie Twoje życie, czy zrealizujesz swoje marzenia i osiągniesz sukces, jakkolwiek on dla Ciebie wygląda, jest zupełnie inna kwestia!

Nie ilość pracy się liczy, ani nie ilość „zmarnowanego” czasu.

Ważne, w jakich kwestiach jesteś leniwy, a w jakich przejawiasz nadgorliwość!

Większość menedżerów, których spotykam codziennie, jest niezwykle zapracowanych, biegają od jednego zadania do kolejnego…. i… wciąż nie mają czasu zająć się rozwojem swojej firmy. Nie jest to lenistwo oczywiście, tylko… brak czasu.

Z drugiej strony, od lat nieodmiennie zadziwia mnie, jakimi drobiazgami zajmują się czasem ci właściciele, menedżerowie i prezesi. A kiedy zaproponować im, że skopiować umowy, albo wprowadzić przelewy do systemu mógłby ktoś inny… gwałtownie protestują!

Argumenty padają różne:

  • Nikt nie ma czasu, komu mógłbym to delegować?
  • Inni nie wiedzą jak to zrobić / sam zrobię to lepiej
  • To są informacje poufne, nie chcę ich nikomu powierzać
  • i tak dalej…

Bronią tych swoich zadaniątek z uporem godnym większej sprawy.

A jednocześnie najczęściej ci sami menedżerowie, kiedy uświadomić im, że rozwój ich firmy wymaga ich osobistego zaangażowania, pracy nad sobą, zastanowienia i pomysłów… kolejny raz się oburzają:

  • Jak to JA mam się zmieniać? Jak to JA rozwijać? Przecież to nie o mnie chodzi!
  • Nie mam czasu na myślenie o systemach, strukturach i procesach. Przecież tak ciężko pracuję!
  • Przecież wynająłem zewnętrznych konsultantów, za to im płacę, żeby wymyślili strategię rozwoju dla mojej firmy!

Lenistwo w biznesie?

Powiedziałabym, że typowy menedżer małej firmy jest aż nadto pracowity, jeśli chodzi o drobiazgi, ale bardzo niechętny pracy nad obszarami kluczowymi dla jego rozwoju i rozwoju firmy. Znajdzie tysiąc wymówek, żeby nie zająć się własnym rozwojem, kształceniem i rozwijaniem swojej firmy.

Wiele lat temu usłyszałam od znajomego dewelopera, który mimo młodego wieku osiągnął tyle, że niejeden mógłby mu pozazdrościć, a osiągnął to wszystko własną mądrością i rzetelną pracą:

„Ja to jestem leniwy…”

I faktycznie był. Ale mówił o zajmowaniu się jakimiś błahymi porządkami, do których wynajął właśnie człowieka.

Był leniwy W TEJ KWESTII. Ale w kwestii dbania o własny biznes – nikt by mu nie mógł zarzucić lenistwa! I właśnie dlatego zaszedł tak daleko!

Kiedy obserwuję tych wszystkich ekstremalnie zajętych menedżerów, kurczowo trzymających się gaszenia swoich pożarów nieodmiennie nasuwa mi się: „Że też im się chce!!!”

Przerzucać papiery, wpisywać w tabele, wystawiać faktury, robić zakupy do biura, porządkować umowy, drukować kwity… Robić tysiąc powtarzalnych czynności! Być może moje zadziwienie wynika z mojej niecierpliwości. Całe życie nienawidziłam powtarzalnych czynności i pozbywałam się ich jak najszybciej. Tak, pod tym względem JESTEM LENIWA.

Zastanów się, czy Ty też nie mógłbyś być trochę bardziej leniwy w obszarze zadań mało wymagających, powtarzalnych, codziennych?

Ile dobrych zmian wynikłoby z tego dla Twojego biznesu?

A może wtedy stałbyś się mniej leniwy, jeśli chodzi o rozwój Twój i Twojej firmy? Pojechałbyś wreszcie na ten dawno odkładany warsztat? Umówił się z mentorem? Przejrzał strategię i strukturę Twojego biznesu?

Zachęcam… Dobrze zrozumiane lenistwo w biznesie popłaca.

 

Fot.: © joao / Fotolia

Twoi znajomi też powinni to przeczytać? Śmiało, daj im znać!
Posted in Organizacja i zarządzanie, Strategia i rozwój and tagged , , .