cele

Jak liście na wietrze… Jak realizujesz cele swojej firmy?

„Jak liście na wietrze,
płyniemy w powietrzu.
W chaosie cały nasz świat.
Jak liście na wietrze…
Co jutro przyniesie?
Czy w całość złożyć się da?“
/Maciej Czaczyk/

Być może tak właśnie wygląda życie człowieka. Ale czy tak wygląda życie biznesu?

Zarządzanie biznesem polega właśnie na próbie opanowania tego chaosu. Nie mamy wielkiego wpływu na otoczenie firmy: na sytuację gospodarczą i polityczną, na kryzysy ekonomiczne, na poziom podatków, na poziom bezrobocia i wykształcenia potencjalnych pracowników, na podaż kapitału i preferencje klientów.

Ale…

W ramach tego środowiska istnieje ogrom możliwości działania biznesowego. Trzeba tylko wybrać właściwą ścieżkę i konsekwentnie nią podążać. Proaktywnie wytyczyć cel i znaleźć optymalną strategię. Wydaje się – proste.

I Ty i ja wiemy, że takie proste wcale nie jest…

cele

Niestety bardzo często menedżerowie i mniejszych i większych firm wpadają w pułapkę „liścia na wietrze“.

Najczęściej obserwuję to jako ugrzęźnięcie w bieżączce, brak kierunku i determinacji do realizacji „dużych“ zadań. Takiego menedżera zalewa fala drobnych uciążliwych zajęć, na którą zdaje się nie mieć wpływu. Zalewa fala zniechęcenia i poczucie bezcelowości wysiłków w kierunku opanowania tego chaosu.

O tym, w jaki sposób wyrwać czas na rzeczy WAŻNE pisałam w na blogu tydzień temu. Dzisiaj – co z tym czasem zrobić.

Kiedy pytam menedżerów, co chcą osiągnąć za 3 lata, to odpowiedzi, które słyszę są zwykle bardzo ogólnikowe i niewyraźne. Z pewnością nie są to cele S.M.A.R.T.

O ile pytanie o cele na najbliższy rok czasem otrzymuje odpowiedź konkretną, o tyle perspektywa 3 lat zdaje się obezwładniać.

Brak jasności odnośnie tego, czego CHCESZ w dłuższej perspektywie jest właśnie przyczyną, że w codziennej gonitwie brakuje kierunku i determinacji. Że wkrada się chaos.

Perspektywa jednego roku jest za ciasna. To za krótki czas, żeby zaplanować poważne zmiany. Trzy lata to minimum, o którym należy myśleć.

Druga ważna rzecz, którą warto przemyśleć, to cele JAKOŚCIOWE.

Traktowane po macoszemu, bo bardzo trudno je zmierzyć i skonkretyzować. Bardzo trudno jasno określić na czym ta zmiana jakościowa miałaby polegać.

A tymczasem… Spoglądając wstecz na historię mojej współpracy z jednym z menedżerów stwierdzam, że pierwszy rok to była właśnie ogromna zmiana JAKOŚCIOWA. Zmiana sposobu funkcjonowania firmy i menedżerów, zmiana podziału zadań, obowiązków poszczególnych osób, zmiana sposobu organizacji i kontrolowania pracy. Paradoksalnie, mimo, że wyniki finansowe pozostały bez zmian – menedżerowie tej firmy odczuli wyraźną poprawę. Właśnie z powodu zmiany jakościowej.

Skupianie się na tym, co najłatwiejsze, czyli na planie finansowym nie zaprowadzi daleko. Finanse i tabele są oczywiście potrzebne, ale bez wyznaczenia klarownych celów jakościowych – ugrzęźniesz!

Wykorzystaj czas i zastanów się CO CHCESZ ZMIENIĆ w swoim biznesie. A później skonkretyzuj te oczekiwania, zmierz efekty, których oczekujesz, również te jakościowe.

Chcesz uzyskać pomoc w ustalaniu celów dla Twojej firmy? Zapraszam na konsultacje. 

Fot. © Big City / Fotolia

Jeśli ten wpis może być wartościowy dla Twoich znajomych, to śmiało! Podziel się z nimi :-)