lekarstwo na brak czasu

Lekarstwo na brak czasu?

Przeczytasz w 2 minut

Jaka jest jedna rzecz, której nie robisz, a gdybyś ją zrobił – przyniosłaby diametralną pozytywną zmianę w Twoim życiu zawodowym?

To pytanie, zresztą pochodzące od niezrównanego S. Coveya, może zdziałać cuda. Zastanów się, jaka to rzecz. Co ważnego zaniedbujesz i dlaczego?

Czy jest coś, co mógłbyś zrobić, a co generuje nieporównywalną wartość dla Ciebie, Twoich klientów lub twojego zespołu? Co to jest?

I dlaczego nie udaje Ci się tego robić?

Oczywiście spodziewam się odpowiedzi – BRAK CZASU.

I zapewne już wiesz, że ludzie sukcesu to ci, którzy ten czas potrafią znaleźć.

A ci, którzy, tak jak ty, wciąż go nie mają, drepczą w miejscu, gaszą jeden pożar za drugim i żyją w permanentnej frustracji.

I jedni i drudzy żyją na tej samej planecie, gdzie doba ma 24 godziny, a godzina 60 minut.

Na czym polega różnica? Jak znaleźć lekarstwo na brak czasu?

Sama poszukuję jej od wielu lat.

Należę do tych osób, które żyją w nieustającym pędzie. Wielu byłoby zmęczonych od samego spamiętania rzeczy, które codziennie ogarniam. Nawet nic więcej nie robiąc.

Nic dziwnego, że wciąż poszukuję nowych sposobów lepszej organizacji, uporządkowania rzeczywistości, wymyślam niekończące się listy kontrolne i spisy zadań. Szukam najbardziej efektywnych sposobów delegowania, sortowania i wykonania zadań. Najlepszych sposobów prezentacji skomplikowanych zagadnień.

A wreszcie – najskuteczniejszych sposobów odpoczynku i relaksu. Najlepiej w krótkim czasie. Bo przecież od tej prędkości, wciąż jestem wyczerpana.

Czasem wydaje się, że czas jest moim największym przeciwnikiem. Bardzo nie lubię porażek, ale w tej mojej walce z czasem było ich już wiele.

lekarstwo na brak czasu

Znasz tę chorobę?

Prawdopodobnie pomogę oszczędzić Ci sporo wysiłków, dzieląc się z Tobą lekarstwem, które odnalazłam po wielu latach poszukiwań!

Czym jest lekarstwo na brak czasu?

Nie jest obrzydliwe, ani gorzkie. Nie jest trudne do zażycia. Aplikowanie nie jest bolesne, ani nawet skomplikowane.

A jednak… muszę Ci się przyznać, że sama wielokrotnie zapominam o kolejnej dawce lekarstwa. Wtedy ponownie wpadam w obłęd, gonię niedościgniony czas i próbuję zrobić tysiąc rzeczy, najlepiej jednocześnie. To oczywiście jest niewykonalne, dlatego zamiast rozwiązywać problem – powiększa frustrację.

Wtedy, zwykle na skraju wytrzymałości, znowu przypominam sobie o lekarstwie.

Sekretem jego działania jest konsekwentne zażywanie.

To lekarstwo, które potrafi zdziałać cuda, to JASNO OKREŚLONE PRIORYTETY.

„Priorytet“ to magiczne słowo. I nie jest wcale oczywiste, co nim jest. Wymaga sięgnięcia bardzo głęboko do Twojego systemu wartości, określenia co jest dla ciebie najważniejsze w życiu i dlaczego.

Każdy może mieć inne priorytety. Mogą się zmieniać w trakcie Twojego życia.

I, mimo, że czasem wydają się oczywiste, nie wystarczy raz je głośno wypowiedzieć. Trzeba je zapisywać, powtarzać, wyryć w głowie. Trzeba o nich myśleć, modyfikować je i przetwarzać. Wciąż od nowa definiować co i dlaczego jest dla ciebie najważniejsze.

Lista spraw do załatwienia nie zmniejszy się. Ilość telefonów i maili – bynajmniej się nie zmieni.

Tym, co zmieni posiadanie priorytetów, jest Twoje podejście do planu dnia. Kolejny krok to zmiana sposobu planowania – najpierw rzeczy najważniejsze. Najważniejsze, chociaż niekoniecznie pilne.

Siłą rzeczy, niektóre z zadań po prostu wypadną z listy, nie zmieszczą się w kalendarzu. Niektóre e-maile, telefony, kontakty… niestety… Ale, jeśli zaczniesz od priorytetów, to wypadną tylko te, które najmniej dla ciebie znaczyły.

Od ciebie zależy, ile tych priorytetów sobie wyznaczysz. Z mojego charakteru wynika, że mam ich więcej niż przeciętnie. Ale i tak porządkują życie i kalendarz.

Jeśli potrzebujesz wsparcia w ustaleniu priorytetów dla swojej firmy zapraszam Cię na indywidualne konsultacje.

Fot. © Autor: Andy Dean

 

Twoi znajomi też powinni to przeczytać? Śmiało, daj im znać!
Posted in Organizacja i zarządzanie, Zarządzanie czasem and tagged .