3 największe błędy przy tworzeniu wizji firmy i jak się przed nimi uchronić

Przeczytasz w 5 minut

Na pewno słyszałeś, że aby Twoja firma mogła się rozwijać, potrzebujesz stworzyć / napisać / wymyślić jej wizję. Wydaje się, że to nic takiego. Przecież to bardzo proste, prawda? A tymczasem wielu przedsiębiorców, kiedy zabiera się za to zadanie, to popełnia bardzo poważne błędy. I to te błędy powodują, że „wizja nie działa”. Jakie są największe błędy przy tworzeniu wizji firmy? Jak ich nie popełnić?

O określaniu wizji, misji i wartości firmy pisałam więcej w artykule Czym jest wizja, misja i wartości Twojej firmy? Dzisiaj skupiam się na elementach, które zwykle powodują trudności.

Błąd podstawowy, czyli brak wizji

Nie mogę rozpocząć mówienia o błędach przy tworzeniu wizji Twojej firmy, zanim nie podkreślę, że podstawowym i najgorszym błędem jest całkowity brak wizji. Zaskakująco często i uparcie powtarzanym.

Ciężko pracujesz, żeby rozwijać swoją firmę, prawda? Ale jeśli nie masz wizji (a nie tylko celu) dokąd chcesz dotrzeć, to Twoja praca będzie jak wyrąbywanie chodnika w twardej skale bez znajomości kierunku, w którym trzeba kopać. Nie tylko chodzi o to, żeby mieć jakiś konkretny cel (chociaż wielu i o tym zapomina). Jeśli Twój biznes ma się rozwijać, ma zdobywać kolejne poziomy, to najpierw musisz mieć wizję tego rozwoju.

Brak wizji powoduje, że nie masz rozmachu, nie masz motywacji i nie znasz kierunku. Trudno w takiej sytuacji strategicznie spojrzeć na Twój biznes, planować działania i wznosić się na kolejne poziomy. Wszystko zaczyna się od wizji w Twojej głowie 🙂

Błąd #1 Zaczynasz wizję do środka

Jeśli czytasz mój blog, to prawdopodobnie prowadzisz małą, mikro albo średnią firmę. Jesteś właścicielem tej firmy albo przynajmniej główną osobą zarządzającą tym biznesem. Zgadza się?

Jeżeli tak, to zanim zaczniesz myśleć o wizji swojej firmy, zanim zaczniesz ją tworzyć, układać i obracać ze wszystkich stron… Najpierw potrzebujesz mieć wizję swojego życia osobistego!

Nie, nie mówię, że od Twojego małżeństwa albo ilości dzieci zależy rozwój biznesu. Ale

NAJWAŻNIEJSZĄ OSOBĄ W TWOJEJ FIRMIE JESTEŚ TY!

Pierwsze pytanie, które powinieneś sobie zadać, to pytanie:

Jak chcę, żeby wyglądało moje życie?

Jak chcę pracować? Kim być? Co osiągnąć? Jakie są moje osobiste ambicje?

Kiedy zaczniesz od siebie, od swoich osobistych aspiracji, pragnień i marzeń, to dopiero wtedy jest czas na wpisanie w to wszystko Twojego biznesu. Biznes powinien umożliwiać Ci realizację wizji Twojego życia i rozwoju jako człowieka. Jest pochodną Twojej wizji osobistej.

Kiedy zaczynasz pracę nad wizją od środka, czyli od biznesu, to nie tylko gubisz najważniejszy element (czyli siebie), ale ta wizja Cię nie niesie, nie masz do niej serca ani zaangażowania. Dziwne? Wcale. Zacznij od tego, co Cię porywa, w co chętnie się zaangażujesz i włożysz wysiłek przez najbliższe kilka lat. Określ swoje osobiste priorytety, a dopiero później stwórz wizję firmy, która pomoże Ci te priorytety zrealizować. Nie popełnij błędu zapominania o sobie i swoim rozwoju.

Pisałam o tym bardziej szczegółowo w artykule Cele i wizja w biznesie a Twoje osobiste cele.

Błąd #2 Twoja wizja firmy nie porywa nawet Ciebie

Kiedy przedsiębiorcy pracują nad wizją swojego biznesu, to bardzo często mają z tym problem. Próbują z głowy wymyślić plan rozwoju swojej firmy. Znajdą kilka artykułów na ten temat, listę „składników” wizji, jakąś instrukcję napisania takiego dokumentu.

Zwykle zaczynają do miejsca, w którym są dzisiaj i zastanawiają się, dokąd stąd chcą dotrzeć. I to, co im wyjdzie na końcu tego planu to jest dla nich wizja firmy. A później dziwią się, że ta wizja nie jest porywająca, że nie mają do niej serca. Taka wizja nie motywuje i nie napędza.

Błąd tworzenia wizji firmy w ten sposób polega na tym, że robią to zupełnie ze złej strony!

Zapomnij o dzisiejszych okolicznościach, zapomnij o codziennych trudnościach. Puść wodze fantazji, zrelaksuj się, oderwij od codziennej bieganiny.

Zacznij od swobodnych, nieograniczonych paplaniną głowy, lękami ani odniesieniami do dzisiejszej sytuacji, odjechanych MARZEŃ! To Twoja prawdziwa wizja!

Naprawdę, nawet w biznesie warto marzyć. Bo siła marzeń napędziła niejeden sukces. I, kiedy zamiast oklepanego słowa „wizja” powiesz „mam marzenie, że…”, to od razu zmienia się energia tego, co nakreśliłeś w wyobraźni. To jest prawdziwa wizja!

Puść wodze wyobraźni. Rozmarz się. Jakie jest Twoje najbardziej odjechane marzenie na temat Twojej firmy? A na temat Twojego życia?

Tak stworzona wizja porwie i napędzi do działania nie tylko Ciebie, ale też Twój zespół. Bo stworzona z marzeń wizja pokazuje Wasze prawdziwe ambicje, nieograniczone dzisiejszymi okolicznościami. Wskazuje na potencjał, który możecie zrealizować. To działa motywująco i mobilizująco. Taka wizja pomaga podbić świat!

Błąd tworzenia wizji firmy z głowy, bez marzeń, powoduje, że Ty i Twój zespół grzęźniecie w walce o przetrwanie albo w najlepszym wypadku odrobinę poprawiacie status quo. Ale Waszym działaniom brakuje rozmachu, wiary i determinacji. A w konsekwencji – zabraknie sukcesu.

Dwie wskazówki:

Pomyśl o wielkich marzeniach, które miałeś w dzieciństwie. Przypomnij sobie te, o których przez lata zapomniałeś, a które „jakoś” same się zrealizowały. Ja mam takich sporo. Okazuje się, że wielkie marzenie potrafi przez lata napędzać Twoje działania, przeprowadzać Cię przez trudności i doprowadzić do wymarzonej realizacji. Tak właśnie działa dobra wizja Twojego biznesu.

Jest tylko jedno „ale”: Obawy, lęk, niewiara we własne możliwości podcinają skrzydła marzeniom. Najpierw potrzebujesz uwolnić się z tych ograniczeń, uciec nieco od dzisiejszej sytuacji i dopiero wtedy płynąć w marzenia – wizje.

Błąd #3 Zamiast wizji firmy masz mglisty zarys albo przeciwnie – detaliczny plan operacyjny

I wreszcie trzeci z największych błędów, kiedy zaczynasz pracować nad wizją swojej firmy. Czyli odpowiedź na pytanie: Jak szczegółowa powinna być wizja biznesu?

Trudno na to prosto odpowiedzieć, dlatego zacznę od przykładu:

Załóżmy, że moim marzeniem jest mieszkać na południu Francji.

Czy to już jest wizja? W sensie obrazu, który widzę oczami wyobraźni to jest wizja. Ale jako wizja, która ma mnie do czegokolwiek zaprowadzić – trochę za mało. Uściślijmy zatem.

Gdzie chcę mieszkać w tej Francji? Góry czy ocean? Widzę w moim marzeniu, że to mają być okolice górskie. Morze, ocean albo inna woda w okolicy może być, ale nie jest to warunek konieczny. Najważniejsze dla mnie są góry.

Czy to już dostatecznie szczegółowa wizja? Lepsza, ale jeszcze nadal dosyć mało wiadomo. Zadam więc kolejne pytania:

Czy to ma być wieś czy miasto? – Wiejska okolica.

W takim razie wiem już, że moim marzeniem jest mieszkać na południu Francji w górskiej wiosce, może być w pobliżu morza lub oceanu.

Czy taka wizja wystarczy? Poszłabym dalej. Co chcę tam robić? Jak spędzać dnie? Pracować? W jaki sposób?

Zauważ, że mimo, że coraz bardziej precyzuję moją wizję, to nadal jest to dosyć duży poziom ogólności. Mówię o jakimś punkcie w przyszłości. Wielu rzeczy nie wiem dokładnie. Ale to co wiem, że jest dla mnie kluczowe określam tak dokładnie, jak się da.

Jeżeli zmagasz się z tym błędem tworzenia wizji firmy, to przeczytaj koniecznie artykuł Jak konkretna powinna być wizja biznesu?

Błąd #3a Mglisty zarys

Bardzo często myśląc o wizji swojej firmy przedsiębiorcy zatrzymują się na pierwszym zdaniu. A to jest zaledwie punkt startu. Aby móc cokolwiek zrealizować potrzebujesz nieco dokładniej określić co to ma być. Na tyle dokładnie, żeby poczuć jak to jest być tam, w tym miejscu w przyszłości. Poczuć, jak to jest, kiedy zrealizuje się Twoje marzenie. Potrzebujesz więc znać nieco więcej szczegółów. Nawet, jeśli nie wszystko jesteś w stanie określić dokładnie.

Bo wizja to nie jest plan. Nie sposób z detalami zaplanować przyszłości. Ale można nakreślić, jak chcemy, żeby ta wymarzona przyszłość wyglądała. A przynajmniej – jakie są najważniejsze elementy tej wymarzonej rzeczywistości.

Błąd #3b Detaliczny plan operacyjny

Bardzo podkreślam tutaj, że wizja Twojej firmy dotyczy pewnego punktu w przyszłości. Tak, jakbyś miał się przenieść w czasie i szybko zobaczyć jak tam jest, jak działa wtedy Twoja firma, jak Ty w niej jesteś. Przenosisz się, wracasz i opowiadasz, co zapamiętałeś z tej krótkiej wizyty.

Podkreślam to dlatego, że zbyt często tym, co najbardziej przeszkadza są pytania (w Twojej własnej głowie): Ale jak nam się uda to zrealizować? Jak możemy dotrzeć z punktu Dzisiaj do punktu Wizja? Takie myśli ogromnie ograniczają Twoją wizję, umniejszają ją, tłamszą i niszczą.

Na szukanie strategicznego planu realizacji wizji przyjdzie czas później. A tymczasem bardzo często, nasz umysł, przyzwyczajony do działania operacyjnego, do rozwiązywania problemów codzienności, zatruwa proces tworzenia wizji pytaniem „JAK?”

Zamiast śmiałej wizji powstaje skarłowaciały plan. Tymczasem kolejność jest taka:

  1. Najpierw określasz wizję (a także misję i wartości)
  2. Ustalasz cele i dobierasz strategię ich osiągnięcia
  3. Dopiero wtedy opracowujesz szczegółowy plan operacyjny

Błędy w tworzeniu wizji firmy

Praca nad wizją biznesu wydaje się trudna, bo wymaga przejścia w inny tryb patrzenia i myślenia. Na co dzień pracujesz operacyjnie, myślisz o dniu dzisiejszym. Tworzenie wizji to jedno z tych zadań menedżerskich, które wymagają wzniesienia się wyżej, spojrzenia szerzej, oderwania od dzisiaj i przejścia w tryb wizjonersko-strategiczny.

Jeśli nie jesteś urodzonym wizjonerem, to może sprawiać trudności. Błędy, które tu wymieniłam, ja też popełniałam i obserwuję u wielu moich klientów. Dlatego wiem, które z nich są najczęstsze i które najbardziej blokują rozwój.

Twoi znajomi też powinni to przeczytać? Śmiało, daj im znać!
Posted in Strategia i rozwój and tagged .