Być liderem w biznesie (i w czasach kryzysu)

Jeśli ten wpis może być wartościowy dla Twoich znajomych, to śmiało! Podziel się z nimi :-)

Czy potrafisz być liderem swojego biznesu? Czy jesteś naturalnym przywódcą zespołu, którym zarządzasz? Czy wyznaczasz kierunki swojego własnego życia? Umiejętność bycia przywódcą (liderem) okazuje się kluczowa w tak skomplikowanych czasach, jakie mamy obecnie.

Kryzys, jakiekolwiek ma przyczyny, kiedy wybucha na skalę całych gospodarek i państw, obnaża bezlitośnie wszelkie słabości nie tylko biznesu, ale też społeczeństwa. Jakkolwiek trudno nam to przyznać, ale tak jest.

Kryzys, który dotknął ludzkość w 2020 r., powoduje nie tylko przetasowania we wszystkich dziedzinach naszego życia, ale też transformuje na bardzo głębokich poziomach.

Jednym z tematów, które wypłynęły z gwałtownością wodospadu, jest współczesny kryzys przywództwa.

Czy brakuje nam liderów?

Kultura zachodnia, w której ja i Ty żyjemy, ukształtowała nas w poszanowaniu autorytetów i podkreślaniu przeciwieństw. Co to oznacza? Jeżeli od najmłodszych lat przechodzimy programowanie, w którym najwyższe autorytety to rodzic, później Bóg, w konsekwencji ksiądz, nauczyciel, lekarz, naukowiec (który coś potrafi udowodnić w skomplikowany sposób i zna mądre słowa), później polityk (bo ma władzę) i tak dalej.

Wzrastamy w tym i nasiąkamy tak bardzo, że pomału, niedostrzegalnie przestajemy ufać samym sobie. To proces bardzo powolny, który drąży nasz sposób postrzegania świata jak kropla skałę. Pomału krok po kroku oddaliśmy władzę nad naszym życiem „mądrzejszym” innym. Oddaliśmy odpowiedzialność. Oddaliśmy moc sprawczą.

Na zasadzie albo albo automatycznie przestaliśmy ufać sobie. Bo skoro rodzic mówi „Nie płacz, aż tak bardzo cię nie boli”, to być może on lepiej ode mnie wie, jak mocno mnie boli? Skoro ksiądz mówi mi co mam myśleć i czuć, to przestaję samodzielnie myśleć i czuć. Skoro polityk ma władzę, to oddaję sprawczość i odpowiedzialność za moje życie w jego ręce. Skoro lekarz ma biały kitel i skończył tyle szkół, to niech mnie wyleczy, a ja się temu poddam.

Tak, taki sposób wychowania nie sprzyja kształtowaniu liderów. Nie sprzyja braniu odpowiedzialności za własne życie. Nie sprzyja podejmowaniu decyzji wbrew autorytetom, z pełnym zaufaniem do samego siebie. Nie sprzyja wytyczaniu własnych ścieżek. Nie sprzyja szukaniu nowych dróg, opieraniu się na własnej wizji i braniu sprawstwa w swoje ręce.

Przywództwo w obecnym kryzysie

Czytałam niedawno wypowiedź Rdzennej Mieszkanki Ameryki, która porównała obecny kryzys do szamańskiego rytuału Vision Quest. Ten rytuał polega na tym, że idziesz na kilka dni do lasu lub innego odosobnienia, bez jedzenia, picia i bez ochrony. Mierzysz się samotnie ze swoimi najgłębszymi lękami, z bólem, głodem, z samym sobą. Po to, żeby dotrzeć do swojej głębokiej wizji, która wypływa z Twojego serca. Wizji świata i rzeczywistości, które pragniesz stworzyć. Żeby zyskać siłę, koncentrację i właśnie – stać się liderem własnego życia.

To, co dzieje się dzisiaj na świecie, równie mocno konfrontuje nas jako ludzi z naszymi najgłębszymi lękami, ograniczeniami, naszym zanurzeniem w materializmie, oddaniem odpowiedzialności za własne życie na zewnątrz, poczuciem małości. Do nas należy wybór, czy pochłonie nas czarna dziura, czy wyjdziemy z tej sytuacji, jak z Vision Quest, wzmocnieni, z wizją naszego nowego życia i wolą wzięcia odpowiedzialności za jego stworzenie.

Właśnie teraz jako społeczeństwo rozpaczliwie potrzebujemy silnych, mądrych, światłych przywódców.

Być liderem w biznesieTakich, którzy patrzą z perspektywy orła, szeroko i kompleksowo na skomplikowane sytuacje, z jakimi mamy do czynienia.

Takich, którzy potrafią ważyć strategicznie decyzje, dopuszczają różne punkty widzenia i swój szósty zmysł, by zaproponować drogę, która ma największe szanse sukcesu.

Takich, którzy zawsze patrzą długofalowo i całościowo, a nie wąsko i ograniczeni do partykularnych bieżących interesów.

Takich, którzy potrafią współodczuwać i uwzględniać różne racje.

Takich, którzy w największej wichurze potrafią zachować spokój, trzeźwy umysł i jasną wizję.

Takich, którzy potrafią elastycznie reagować w szybko zmieniających się okolicznościach. I potrafiących zarządzać sytuacją kryzysową. 

Takich, którzy mają w sobie siłę, by podążać drogą inną niż wszyscy.

Takich, którzy nade wszystko, w tym, co robią kierują się Sercem. Przesłaniem od Siły Wyższej. Misją. Czystą Wizją. (Którekolwiek z tych określeń jest Ci bliższe.)

Kim jest przywódca? Kim jest lider?

Warto wyjaśnić sobie jedną kwestię. Biorąc pod uwagę, że Ty i ja zostaliśmy wychowani w takiej, a nie innej kulturze, trzeba to bardzo wyraźnie powiedzieć.

Mówiąc o Przywódcy czy Liderze, nie mam na myśli stanowiska, które ktoś piastuje. Nie mam na myśli tego, czy zarządza ludźmi (chociaż zwykle ludzie naturalnie podążają za liderem). Nie mówię też o kimś, kto ma tytuły naukowe, wysokie stopnie wojskowe albo władzę polityczną.

Tak, prawdziwy lider może mieć te wszystkie rzeczy. A może nie mieć żadnej z nich.

Nie chodzi o uzurpatorów, którzy tytułami, stanowiskami czy stopniami próbują dodać sobie splendoru i napakować własne wygłodniałe ego.

Najpierw trzeba być człowiekiem, a dopiero później LIDEREM.

Jeśli jesteś silnym, osadzonym w sobie, mającym zaufanie do siebie, etycznym i mądrym człowiekiem, to potrafisz też być takim liderem. Bierzesz odpowiedzialność za siebie, za swoje działania, za swoje życie. Masz wizję świata, jaki chcesz wokół siebie stworzyć i idziesz tą ścieżką. Bez oglądania się na to, czy ktoś Ci przyklaskuje, czy ktoś Cię za to pochwalił albo zaaprobował Twoje decyzje.

Bez ociągania, bez marudzenia. Skoncentrowany, zdeterminowany i stale wyznaczający sobie nowe cele. Pilnujący kierunku. Mobilizujący sam siebie.

Masz swoją wizję, widzisz swoją ścieżkę i nią kroczysz. Inni podążają za Tobą albo nie. To zupełnie nie ma znaczenia. Jesteś liderem. Sam / sama dla siebie. A być może też dla innych.

Ty jako LIDER a Twój biznes

I tym sposobem doszliśmy do tematu prowadzenia własnego biznesu.

Twój biznes musi mieć przywódcę!

Lider w biznesie jest niezbędny jak kapitan na okręcie. Kiedy go zabraknie, to nie będzie komu wyznaczać kierunku, nie będzie komu oceniać ryzyka, podejmować ostatecznych decyzji, kontrolować ich wykonania. Okręt zacznie dryfować bez celu i prawdopodobnie ostatecznie pierwszy lepszy sztorm rozbije go o skały.

Nie wiem, jak wygląda Twoja firma. Ilu ludzi zatrudniasz. A być może nie zatrudniasz nikogo. To nie ma znaczenia. Biznes potrzebuje przywódcy – Ciebie.

Możesz być liderem narodu, liderem grupy społecznej lub liderem jednoosobowej firmy. Możesz być liderem tylko i aż swojego Życia. Na poziomie ludzkim i duchowym (bo o takim tu mówię), to jest to samo.

To przywódca rozważa możliwe opcje, patrzy na nie z różnych perspektyw, szeroko, długofalowo, podejmuje decyzje i bierze odpowiedzialność za ich konsekwencje. To przywódca wyznacza kierunek, w którym ma wiosłować załoga. To przywódca stawia ambitne cele i zagrzewa drużynę do walki.

To przywódca zawsze dba o własną siłę psychiczną, bo wie, że od niej zależy postawa jego ludzi. To przywódca szuka w sobie odwagi, wizjonerstwa, mądrości, wyważenia i spokoju. Po to, żeby prowadzić, a właściwie służyć swoją wielkością innym – biznesowi, pracownikom, klientom, ludziom, których prowadzi.

Tak, nawet, jeśli prowadzisz jednoosobową firmę, to też potrzebujesz szukać w sobie tych cech. Też prowadzisz. Swoich klientów, swój biznes, służysz światu. Odważnie, wizjonersko, podejmujesz wyważone decyzje. Nie chowasz się za niczyimi plecami. Rozważasz różne racje. Szacujesz ryzyko. Działasz!

Transformacja, której od Ciebie wymaga kryzys

Jeżeli do tej pory nie czułeś, nie działałeś i nie postrzegałeś siebie w ten sposób, to teraz masz pracę do odrobienia. Ten kryzys wymaga od Ciebie transformacji. Wymaga od Ciebie stania się liderem. Znalezienia w sobie charyzmy. Znalezienia w sobie cech przywódcy. Odwagi, żeby tak na siebie spojrzeć. Dania sobie prawa, żeby tak działać. Poczucia odpowiedzialności za swój biznes, jego pracowników, klientów i całe otoczenie i poprowadzenia ich do świata, który TY CHCESZ STWORZYĆ.

Tak, wiem, to może na początku przerażać. Może budzić demony w Twojej głowie. Może Cię wpędzać w zwątpienie czy podołasz. Czy to na pewno o Tobie.

Ja wiem, że dasz radę!

Jesteś przedsiębiorcą. Czyli jesteś liderem. Z jakiegoś powodu podjęłaś / podjąłeś tę decyzję. Kiedyś miałeś wizję. Kiedyś znałeś swój kierunek. Miałeś odwagę i determinację. Dzisiaj potrzebujesz tylko wrócić do tego. Odnaleźć z powrotem.

Tak, czasy są inne. Potrzebujesz znaleźć nową wizję, wytyczyć nowy kierunek, znaleźć na nowo odwagę, determinację i spokój ducha. Prawdopodobnie potrzebujesz popracować nad sobą jako człowiekiem. Nad swoimi schematami, nawykami, przekonaniami, emocjami, pewnością siebie, poczuciem sprawczości, fałszywą skromnością. Być może potrzebujesz w tym wsparcia mentora, może coacha lub psychologa.

Twój osobisty rozwój jako człowieka to jednocześnie rozwój Ciebie jako przywódcy.

Dzisiaj nie ma dla Ciebie ważniejszego zadania! Bez tego Twoja firma może nie przetrwać, może pogrążyć się w chaosie na długie lata.

I, jeszcze raz powtarzam, nie ma znaczenia, jak duży jest Twój biznes. Nie zasłaniaj się tym, że jest to jednoosobowa działalność albo mała firma. Nie ma znaczenia!

Biznes to organizm. Ty go stworzyłaś / stworzyłeś i Ty go prowadzisz. Ty wyznaczasz kierunki, podejmujesz decyzje i działasz. Ty dokonujesz najważniejszych wyborów. Ty za niego odpowiadasz. Ty kreujesz nowy świat.

Możesz na to spojrzeć, jak na przerażającą odpowiedzialność albo jak na ogrom możliwości.

Możesz dać się pochłonąć czarnej dziurze zwątpienia i obaw albo wyjść z tej sytuacji silniejsza / silniejszy niż kiedykolwiek, z wizją nowego życia i wolą wzięcia odpowiedzialności za jego stworzenie.


Jeśli ten wpis może być wartościowy dla Twoich znajomych, to śmiało! Podziel się z nimi :-)