nowy biznes, startup

Kiełkowanie…

Przeczytasz w 2 minut

Wiele, wiele razy, kiedy pytano mnie czym się zajmuję,  miałam ogromny problem z odpowiedzią na to pytanie.

Zawsze próbowałam odpowiadać mniej lub bardziej koślawie. I zawsze pozostawał we mnie ten sam niesmak. Że słowa i zdania, które powiedziałam są powierzchowne, że nie oddają rzeczywistej wartości i istoty takiej pracy. Że nie potrafię wytłumaczyć…

Wszystkie te najczęściej używane w tym temacie słowa: zysk, zarabianie pieniędzy, sukces w biznesie nie oddają prawdy. Wszystkie zostawiają z poczuciem truizmu i braku konkretów. Nic dziwnego, że na moich rozmówcach też nie robiło to żadnego wrażenia 🙂

Z drugiej strony – naprawdę lubię moją pracę. Coraz bardziej.

I kiedy ostatnio, kolejny raz ktoś zadał mi TO pytanie…

Zastanowiłam się CO i DLACZEGO lubię w projektach, które aktualnie prowadzę.

Doradztwo w zarządzaniu biznesem

To proste!

Opiekuję się kilkoma biznesami, które zaczynają działać na rynku. Są jak małe ziarenka dopiero co wrzucone do ziemi. Na zewnątrz jeszcze nie widać tego potencjału, który w nich drzemie. Ale ja go widzę! Wiem, że za rok, dwa wyrosną na piękne i zdrowe biznesy.  A za kolejne kilka lat – będą jak wielkie silne drzewa.

To wielka przyjemność pomagać im spokojnie rosnąć. Czasem ta pomoc polega na planowaniu biznesu, zdobywaniu finansowania, czasem wymaga zadbania o formalności, papiery i podatki. Kiedy biznes wchodzi na rynek – przydaje się pomoc w budowaniu modeli finansowych, planowaniu poziomu cen, analizie rynku. Itd.

Ale współpracuję też z firmami, które działają na rynku  już od jakiegoś czasu. Firmy jakich wiele… Są i jakoś działają, raz lepiej, raz gorzej, czasem upadają, a czasem jakoś trwają.

Mnie przypominają czasem owocowe drzewka w opuszczonym ogrodzie. Rosną i kwitną, a jednak… Gdyby tak ktoś umiejętnie wyciął zdziczałe gałęzie, usunął chwasty naokoło, wpuścił więcej słońca i podlał nawozem… Okazałoby się, że mogą kwitnąć nieporównanie okazalej, rozwijać się bujniej, a na dodatek po jakimś czasie… może nawet zaowocują.

Dokładnie tak samo jest z przedsiębiorstwami

Jeśli nie są dobrze zorganizowane, nie mają uporządkowanych procesów, finansów, nie mają zapewnionego finansowania – to jakoś trwają, ale mogłyby znacznie lepiej. Menedżerowie zatrudniają pracowników, ale często wciąż narzekają na ich niesamodzielność, brak motywacji, powolną pracę. Czasem ma się wrażenie, że wszyscy są bardzo zajęci, pracy jest tak dużo, że trzeba zatrudniać nowych ludzi, i tylko…. efektów tego biegania nie widać  w wynikach. Ani tym bardziej w saldzie konta bankowego.

W takich sytuacjach najważniejsza jest dobra diagnoza. Gdzie  są największe problemy? Który kawałek ogrodu trzeba oczyścić w pierwszej kolejności? Ten punkt zmienia się z miesiąca na miesiąc. Kiedy uporządkuje się obszar zarządzania pracownikami (i tego, żeby chcieli pracować efektywniej), to czasem trzeba się zająć brakami gotówki, a później uporządkowaniem procesów (żeby nie marnować pieniędzy). Nie ma jednej stałej kolejności i nie jest to łatwa praca.

Ale, jak dla każdego dobrego ogrodnika, motywująca jest wizja tego, co powstaje w tym czasie – piękny silny ogród – biznes, który nie będzie się bał kryzysów i może się dynamicznie rozwijać.

Jak tu nie lubić takiej pracy?

Jeżeli chcesz poczytać więcej o mnie i o tym jak pracuję, jak wygląda takie doradztwo biznesowe, to zapraszam na tę stronę.

Fot.: © Chepko Danil / Fotolia

Twoi znajomi też powinni to przeczytać? Śmiało, daj im znać!
Posted in Strategia i rozwój, Organizacja i zarządzanie and tagged , .