Żaglowiec

Przepis na biznes marzeń. #3 Plan na biznes

Przeczytasz w 3 minut

Czy tu i teraz masz plan na biznes? Czy mierzysz efekty swoich działań? Czy planujesz i kontrolujesz liczby? Czy wiesz dokąd Twoja firma żegluje?

Jeżeli wolisz posłuchać, zamiast czytać, to na końcu tego wpisu znajdziesz nagranie wideo.

Życie właściciela małego biznesu nie jest łatwe. Nie szukając daleko – ja sama codziennie zaczynam z planem, co ważnego dzisiaj zrobię, po czym życie znacznie mnie weryfikuje. Tutaj telefon, który przerwie pracę na pół godziny, tam  pilny email, na który trzeba odpowiedzieć. Czasem pracownik z pytaniem, które wstrzymuje mu pracę. Tysiące drobnych decyzji, które czekają…

Jak w tej sytuacji nie zwariować?

Co zrobić aby o niczym nie zapomnieć?

Jak znaleźć czas na ważne rzeczy?

W jaki sposób pchnąć ten biznes do przodu?

Jak dopilnować, żeby nie przeoczyć czegoś ważnego, nie przegapić momentu, kiedy zacznie dziać się źle? Kiedy coś będzie działało słabiej? Kiedy interweniować?

Dwa tygodnie temu zaczęłam zdradzać ci sekretną plan na biznes marzeń. Uprzedzałam, że nie jest łatwo wykonać ten przepis, chociaż składa się on tylko z czterech kroków.

Droga od trudnego dnia dzisiejszego, pełnego pułapek i utrapień, do sprawnie działającej maszynerii, generującej strumień dochodów i dającej Ci wolność do życia tak, jak chcesz, to „tylko” cztery kroki.

Pierwsze dwa kroki tej procedury dotyczyły najważniejszego elementu sprawnego biznesu, czyli CIEBIE oraz STRATEGICZNEJ PERSPEKTYWY. Możesz wrócić do nich tutaj:

Te dwa pierwsze kroki polegają na wytyczaniu kierunku i pilnowaniu nawigacji, odkrywaniu raf po drodze i unikaniu ich.

Kroki trzeci i czwarty są bardziej związane z tym, czym zajmujesz się na co dzień. Dotykają tak zwanej „bieżączki”. Koncentrują się na konkretnych działaniach, których celem jest jedno – nie zatonąć w drodze do celu.

Dokąd żegluje twój biznes? - żaglowiec na pełnym morzuTrzeci krok planu na Biznes Marzeń

Planuj i kontroluj liczby.

Tak, tak. Nie chodzi tylko o finanse, chociaż to na nich skupiamy się w pierwszej kolejności. Chodzi o szersze spojrzenie na MIERZENIE tego, dokąd zmierza i w jaki sposób działa Twój biznes. Finanse są najbardziej oczywiste i od nich powinieneś zacząć.

  • Jakie są koszty stałe Twojego działania?
  • Jakie marże realizujesz?
  • Ile minimalnie musisz sprzedać co miesiąc, żeby pokryć przynajmniej koszty?
  • Które produkty, kontrakty, klienci są najbardziej rentowni? Do których dopłacasz?
  • Gdzie podziała się Twoja gotówka? Kto nią zarządza zamiast Ciebie?

To jednak tylko punkt wyjścia. Przedszkole. Znacznie ważniejsze są kolejne klasy.

Zacznij od sprawdzenia, jak te wielkości zmieniały się w czasie? Jakie tendencje obserwujesz? Jest lepiej czy gorzej niż rok temu? Dwa lata temu? Ten miesiąc jest lepszy czy gorszy od poprzedniego?

A jak chcesz żeby było za rok, za 3 i za 5 lat? Jakie cele – konkretne (mierzalne) – stawiasz przed swoim biznesem na przyszłość? Czy są realne? Czy, jeśli już je postawiłeś, to kontrolujesz na bieżąco, czy przedsiębiorstwo zbliża się do nich czy oddala? Jakie są tego przyczyny? Czy są symptomy zagrożeń, na które musisz zareagować?

Kolejną lekcją do odrobienia w tej szkole jest EFEKTYWNOŚĆ działania Twojej firmy. Nie lubię tego słowa. Jest mało konkretne. Bardziej konkretne są odpowiedzi na pytania:

  • Czy zatrudniasz odpowiednią liczbę pracowników „produkcyjnych”? Może mógłbyś mniej? Czy ci pracownicy pracują wydajnie?
  • Czy Twoi handlowcy pracują na 100%? Być może mogliby pracować wydajniej? Generować wyższe marże? Albo większy obrót?
  • Czy obsługa klienta działa sprawnie? Jak sprawnie? Jakie są najsłabsze obszary w tym procesie? Co można poprawić?
  • Czy pieniądze wydane na reklamę i promocję przyniosły spodziewany efekt? Jak duży? A może zostały wyrzucone w błoto?
  • Czy decyzje X, Y, Z miały uzasadnienie ekonomiczne? Czy wydatki zwróciły się? A kiedy mają szansę się zwrócić?
  • Jak sprawnie zarządzasz zapasami i należnościami od klientów? Czy można coś poprawić w tym obszarze? Co powoduje nie liczone na co dzień, ale wymierne straty?

Ten etap jest kluczem do wzrostu.

Nie sztuka robić coraz więcej, trzeba szukać sposobów na coraz sprawniejsze robienie tego, co robisz. Dopiero wtedy wzrost obrotów będzie miał naprawdę znaczące przełożenie na zyski.

Wreszcie – ostatnia klasa w szkole Mierzenia. Mistrzowska:

Mierz także to, co trudne do zmierzenia.

Nie wszyscy dochodzą do tego etapu. Ale jest wiele firm, które to robią. Mierzą satysfakcję klientów, jakość obsługi, znajomość marki. Najważniejsze to nie popaść w przesadę. Mierzenie samo w sobie nie ma wielkiego sensu, jeśli nie wiesz PO CO? Zastanów się, co jest dla Ciebie ważne z punktu widzenia Twojej strategii, przekazu marketingowego, celów. I zaplanuj w jaki sposób możesz to zmierzyć. W jaki inny sposób dowiesz się, czy wysiłek i poniesione koszty miały sens?

O tematyce finansów i mierzenia wyników piszę najwięcej na blogu Alchemia Zarządzania. Niektóre z analiz możesz spróbować wykonywać sam, szczególnie początkowo. Możesz też skorzystać z mojej pomocy.


W przyszłym tygodniu zdradzę ostatni – czwarty krok planu na biznes marzeń. Podsumuję też całość, żebyś mógł ją od razu zastosować w swoim przedsiębiorstwie. Ta formuła działa codziennie w tysiącach przedsiębiorstw. Nie ma powodu, żeby nie zadziałała u Ciebie.

Od Ciebie zależy co z nią zrobisz.

Podejmiesz wyzwanie? Czy rzucisz w kąt?

—————–

Fot. © Anton Balazh/ Fotolia

Twoi znajomi też powinni to przeczytać? Śmiało, daj im znać!
Posted in Organizacja i zarządzanie, Strategia i rozwój, Zarządzanie finansami and tagged , , , .