Rysunek dom na białym tle

Jak prowadzić własny biznes?

Kiedy jako dziecko uczyłeś się rysować i próbowałeś narysować DOMEK, to, jeśli byłeś choć trochę podobny do mnie, zaczynałeś rysunek tak:

Najpierw dwie pionowe kreski – to ściany.

Później nad nimi dwie skośne – to dach.

W dalszej kolejności następowało „wypełnienie”: różne w zależności od wieku i umiejętności – na początku tylko koślawymi drzwiami, później też oknem, ale z czasem ho! ho! w oknie pojawiały się zasłonki i kwiatek, a na dachu komin i dachówki.

Dopiero na końcu dom zaczynał mieć grunt pod sobą i ewentualnie płot po bokach.

Tak, tak, kiedy teraz o tym myślę, to wydaje się to strasznie schematycznym wyobrażeniem, jednowymiarowym i na dodatek „od końca”. Kto by w ten sposób postawił prawdziwy dom?

Dorosłej Rzeczywistości inwestor najpierw wybiera działkę (grunt musi być odpowiedni), projektuje wymarzony dom, kładzie fundamenty, stawia ściany i dach, a dopiero później „wykańcza” wnętrze. Zasłonki i kwiatki w oknach to bardzo ostatni element.

A jak prowadzisz swój biznes?

Czy według zasad Dorosłej Rzeczywistości?

Czy świadomie wybierałeś branżę i sposób działania? Zaplanowałeś model biznesowy? Zrobiłeś projekt? (w Dorosłej Rzeczywistości Biznesu ten projekt nazywa się „biznes plan”)

Czy zacząłeś od wylania fundamentów i postawienia ścian, czy od dachu?

Niestety spodziewam się, jaka jest odpowiedź.

Najczęściej mamy mgliste pojęcie o gruncie (czyli rynku i potrzebach klientów) i od razu zaczynamy konstruować dach (czyli sprzedawać co tylko i komu tylko się da). Nie chcę powiedzieć, że to karygodne, bo jednak w ten sposób zaczyna jakieś 80-90% biznesów i część z nich nawet odnosi sukces. Ale 50% tych biznesów upada w pierwszym roku działania, a kolejne 30% w następnym.

Pozostają na rynku te, które uporają się z ekspresowym wybudowaniem fundamentów i ścian i jako-takim dopasowaniem do nich istniejącego wcześniej dachu.

Co oczywiste, te „prowizoryczne konstrukcje” często całkiem dobrze działają przez długie lata. Nie ma w tym nic złego, poza… trudnościami z zarządzaniem, chaosem i tym, co najwięcej kosztuje, czyli niską efektywnością działania. I niestety, każdy kryzys na rynku weryfikuje te firmy.

Fundamenty sukcesu w czasie kryzysuRysunek dom na białym tle

Efekty takich konstrukcji domowej roboty, mogłeś zaobserwować w czasie ostatniego światowego kryzysu w latach 2008-2009. Upadały również przedsiębiorstwa duże, które nie wyglądały na „domowe prowizorki”, ale…

Po pierwsze najczęściej łatwo było zidentyfikować braki w zarządzaniu (choćby brak dostatecznej elastyczności kosztów i zabezpieczenia przed ryzykiem utraty płynności), które doprowadzały do katastrofy. Takie błędy jak widać zdarzają się również większym.

Po drugie – czasem następował efekt domina, ale również w tym wypadku dobre zarządzanie i mądre decyzje mogłyby często uratować firmę.

Dobra wiadomość jest taka, że zupełnie przeciwnie niż w przypadku domu – strategie i organizację firmy można korygować, a zarządzanie udoskonalać. I jest to proces ciągły przez całe życie biznesu. Fundament to zdrowe finanse i zarządzanie nimi, dbanie o płynność i wzrost, poprawa rentowności, umiejętne motywowanie zespołu i umożliwianie mu skutecznej pracy (lepsza organizacja procesów i systemowe zarządzanie).

Po 10 latach od poprzedniego światowego kryzysu, po kolejnym wzroście gospodarki, analitycy i ekonomiści wyczuwają zbliżanie się kolejnej bessy. Rynki są na szczycie koniunktury, co oznacza, że w przeciągu kilku najbliższych lat zacznie się spadek. Albo powolny, albo bardziej gwałtowny. I wtedy ponownie rynek zweryfikuje która firma ma solidne fundamenty, a która powstała „na chwilę”.

Dlatego, jeżeli chcesz zadbać o przyszłość swojej firmy, to już dzisiaj wróć do podstaw:

  • zadbaj o wyniki finansowe i płynność,
  • przeanalizuj rynek i swoich klientów, zastanów się jak mógłbyś jeszcze lepiej spełniać ich potrzeby i wyróżnić się od konkurencji,
  • nie przestawaj zwiększać efektywności działania, wydajności Twojej organizacji: uporządkuj procesy, zlikwiduj działania nieefektywne, usprawnij organizację.

To wszystko brzmi skomplikowanie, ale jest niezbędne.

Jeżeli nie wiesz, jak zacząć, to poszukaj wiedzy na tym blogu, albo umów się na konsultację zarządczą, żeby sprawdzić sytuację i ustalić plan działania.

Fot. © monikakosz / Fotolia